O tym się mówiło – dwukrotna mistrzyni olimpijska i dwukrotna mistrzyni świata, a od niecałego roku asystentka trenera kadry Aleksandra Wierietielnego pomoże swoim młodym podopiecznym w rywalizacji na trasach Seefeld. W piątek Justyna została oficjalnie zgłoszona przez PZN do MŚ jako zawodniczka AZS AWF Katowice. Sama potwierdziła start na Twitterze oraz przekazała dalej jeden z wpisów w mediach społecznościowych: „Witamy najmocniejszą trenerkę-zawodniczkę świata”.

Najlepsza polska biegaczka w historii wystartuje w sztafecie oraz w sprincie drużynowym z Moniką Skinder. Wygląda na to, że Kowalczyk mocno zaangażowała się w rozwój kariery 17-letniej zawodniczki. Kiedy pięć lat temu Skinder wygrała dziecięcy program „Bieg na Igrzyska”, dyplom na warszawskim Torwarze odebrała od Kowalczyk. Ostatnio Skinder zdobyła srebrny medal mistrzostw świata juniorek w sprincie – dokładnie taki jak Kowalczyk. Pierwszy i ostatni medal mistrzostw świata juniorek w biegach narciarskich dla Polski dzieli 16 lat. Cztery dni temu w Igrzyskach Młodzieży w Sarajewie Skinder była trzecia na 7,5 km techniką klasyczną – odpowiedniku 10 km dla seniorek. Nie trzeba dodawać, że gdy Kowalczyk startowała regularnie, „dycha” klasykiem była jej najmocniejszą konkurencją. Właśnie na tym dystansie na igrzyskach olimpijskich w Soczi zdobyła swój drugi złoty medal – cierpiąc z bólu z powodu złamanej kości śródstopia i bijąc koalicję skandynawskich biegaczek, w tym Marit Bjoergen, Therese Johaug i Charlotte Kallę.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej