O sprawie medali dla Franco zdecyduje ostatecznie zjazd socios, czyli kibiców klubu z Katalonii, za kilka miesięcy. Co prawda już w 2003 roku ówczesne władze Barcelony chciały odebrać zmarłemu generałowi medale, ale firma doradcza, która zajęła się sprawą, oceniła, że nie jest to konieczne, bo odznaczenia przyznawane w czasach dyktatury można uznać za nieważne.

Dlaczego Barca odznaczyła Franco?

Barcelona odznaczyła dyktatora Franco dwa razy. W 1971 roku, by upamiętnić oddanie do użytku Palau Blaugrana, czyli hali, w której grają koszykarze, piłkarze ręczni, hokeiści na wrotkach i specjaliści od futsalu. Trzy lata później generał dostał kolejny medal z klubu upamiętniający jego platynowe gody. Tak naprawdę Barca chciała wyróżnić jeden ze swoich klubów kibica, ale w Hiszpanii był taki przepis, że każde nowe odznaczenie musi najpierw trafić w ręce Franco stojącego na czele kraju.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej