Milan był zdecydowanym faworytem. Piłkarze z Mediolanu walczą o grę w Lidze Mistrzów, podczas gdy Cagliari broni się przed spadkiem z Serie A.

Gospodarze atakowali od początku i w 13. minucie objęli prowadzenie. Z prawej strony pola karnego groźnie uderzył Suso. Bramkarz odbił piłkę, ale wprost w Lucę Ceppitelliego, w taki sposób, że wpadła do siatki.

Wynik na 2:0 w 25. minucie podwyższył Lucas Paqueta, który tuż przed bramką dołożył nogę do świetnego dośrodkowania Davide Calabrii.

Piątek trafił po przerwie. W 62. minucie przegrał walkę o wysoką piłkę z obrońcą i bramkarzem, ale piłkę przejęli gospodarze. Wróciła do Polaka, który technicznym strzałem umieścił ją w siatce. Trzy minuty później Piątka zmienił Patrick Cutrone.

Polski napastnik nie przestaje trafiać. W Milanie gola nie strzelił tylko w debiucie, gdy wszedł na ostatnie kilkanaście minut. Potem zdobył dwie bramki, dając Milanowi awans do półfinału Pucharu Włoch, i jedną tydzień temu w ligowym meczu z Romą.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej