Wywołał ją Dietmar Hamann. Były pomocnik Bawarczyków oraz Liverpoolu (oba zespoły za osiem dni zagrają w 1/8 finału Ligi Mistrzów) po niedawnej porażce z Leverkusen 1:3 wypalił, że Robert Lewandowski jest na boisku ociężały i gra zbyt indywidualnie. – Stał się obciążeniem dla zespołu – mówił srebrny medalista mistrzostw świata z 2002 r.

Polaka bronili jego agent Maik Barthel („On chyba nie oglądał meczu”), były kolega z Borussii Dortmund Roman Weidenfeller („Robert to piłkarz skupiony na sukcesie drużyny”), dyrektor sportowy monachijczyków Hasan Salihamidžic („Dietmar nie rozumie futbolu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej