Tadeusz Kądziela: Zaskoczyło pana, jak łatwo Novak Djoković pokonał Rafaela Nadala w finale Australian Open?

Wojciech Fibak: Wcale. Wszystkim mówiłem, że Djoković wygra z łatwością, wynikiem typu 6:2, 6:2, 6:2. I niewiele się pomyliłem. Dziwiłem się, że wszyscy oczekują zaciętego finału, pięciu setów, długich wymian.

Przecież tak wyglądał ich poprzedni mecz w półfinale zeszłorocznego Wimbledonu. Djoković wygrał minimalnie, było 10:8 w piątym secie, spędzili na korcie pięć godzin i 15 minut.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej