Według badań ARC Rynek i Opinia z jesieni 2017 r. 70 proc. Polaków deklaruje, że uprawia sport. Niemal co trzeci z nich biega – to obok jazdy na rowerze najpopularniejsza forma aktywnego spędzania wolnego czasu. Biegaczy widać dziś i w największych miastach, i w małych miejscowościach. Kolejne miasta i miasteczka organizują własne biegowe wydarzenia.

Koroną biegów ulicznych są maratony. W ubiegłym roku 10 największych biegów na 42 km i 195 m ukończyło ponad 33 tys. ludzi. Maratończykami wypełniły się ulice największych polskich miast: Warszawy, Krakowa czy Poznania, ale też mniejszych miejscowości. Ponad tysiąc biegaczy złożyło w ubiegłym roku wnioski o przyznanie odznaki Korony Maratonów Polskich. By ją uzyskać, w dwa lata trzeba przebiec Maraton w Dębnie, Cracovia Maraton, PKO Wrocław Maraton, PZU Maraton Warszawski oraz PKO Poznań Maraton. A przecież jeszcze w 2011 r. tylko cztery polskie maratony mogły pochwalić się co najmniej tysiącem uczestników. W ubiegłym roku było takich już dziewięć.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej