Błąd Siegela czy błąd sędziów?

Cztery skoki poza granicę 140 m - poziom sobotniego konkursu drużynowego był wyjątkowy. Spowodowała to decyzja sędziów, którzy nakazali zawodnikom ruszać z 19. belki. Trener Niemców Werner Schuster miał o to ogromny żal do jury, bo jego skoczek David Siegel miał bardzo groźny upadek. Opuszczał skocznię na noszach, po ciężkim urazie kolana. Nieszybko wróci do rywalizacji.

Z Schusterem zgadzał się Stefan Horngacher. Trener Polaków zwracał uwagę, że granicę 135 m na Wielkiej Krokwi powinni przekraczać tylko najlepsi. Tymczasem rozbieg był za długi i skoki za długie, poza 130. metrem lądował prawie każdy. Siegel, Stefan Kraft, Markus Eisenbichler i Dawid Kubacki pokonali granicę 140 m. Daleko od tego był rewelacyjny lider Pucharu Świata Ryoyu Kobayashi, który indywidualnie miał dopiero siódmy wynik.

Kobayashi nieco przygasł?

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej