31,2 pkt straty do Niemców - już na półmetku wiadomo było, że Polacy nie powtórzą sukcesu sprzed roku i nie wygrają konkursu drużynowego w Zakopanem. Najsłabiej w pierwszej serii skoczył Piotr Żyła (26. wynik), niewiele lepiej Maciej Kot (24. pozycja). Kamil Stoch miał piąty rezultat, Dawid Kubacki był ósmy. Niemców na prowadzenie wyprowadzili Markus Eisenbichler i Karl Geiger. Najlepszy w pierwszym skoku był Stefan Kraft, który dał Austrii drugą pozycję. Na trzeciej byli Norwegowie, do których Polska traciła 7,3 pkt. I to była misja na drugą serię - gonić Norwegów i wskoczyć na podium.

Słaba forma Piotra Żyły

Niełatwa misja, jeśli wziąć pod uwagę formę Żyły. Trzeci zawodnik klasyfikacji generalnej Pucharu Świata skacze ostatnio gorzej, stracił regularność z początku sezonu. W Zakopanem nie błyszczał ani w piątek w kwalifikacjach, ani w sobotę.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej