Magia skoków w Zakopanem

- Będzie nowy dzień, temperatura spadnie, wiatr ucichnie, wszystko będzie inaczej - uspokajał Adam Małysz. Wyniki piątkowych kwalifikacji do niedzielnych zawodów indywidualnych na Wielkiej Krokwi poważnie zaniepokoiły kibiców i dziennikarzy. Polscy skoczkowie wydawali się zdecydowanymi faworytami sobotniej drużynówki. Przecież Kamil Stoch jest wiceliderem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, a Piotr Żyła i Dawid Kubacki są tuż za nim. W dodatku Kubacki wygrał ostatnie zawody w Predazzo, Stoch dwa razy stawał na podium.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej