Takiej zimy nie było w Niemczech od dawna. Przez kilka lat Bayern o tej porze był już właściwie mistrzem, musiał tylko dograć brakujące 17 kolejek. Dziś zajmuje drugie miejsce, do prowadzącej Borussii traci sześć punktów. Nie jest to strata nie do odrobienia, lecz wystarczająco duża, by Bayern musiał się szykować na wiosnę pod napięciem, jakiego najstarsi bawarscy górale nie pamiętają.

Bayern nie szastał pieniędzmi przed pościgiem, bo trudno za wzmocnienie uznać rewelacyjnego 18-letniego skrzydłowego Alphonso Daviesa. Urodzony w Ghanie reprezentant Kanady kiedyś może odciążyć Roberta Lewandowskiego, ale wiosną będzie się głównie uczył. Borussia wykupiła natomiast z Barcelony (wcześniej był wypożyczony) Paco Alcácera, wyciągnęła z Boca Juniors 19-letniego Leonardo Balerdiego oraz sprzedała do Chelsea Christiana Pulisica. Amerykanin przeprowadzi się jednak do Londynu dopiero po sezonie, najpierw pomoże zdobyć pierwszy tytuł od 2012 r.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej