Zakopane przywita najlepszych skoczków świata i tłumy kibiców w prawdziwie zimowej scenerii. – Po raz pierwszy od wielu lat nie mieliśmy najmniejszych problemów z zapewnieniem śniegu. Wręcz przeciwne, śniegu jest tyle, że aż trzeba go było wywozić ze stadionu – relacjonuje Andrzej Kozak, dyrektor Tatrzańskiego Związku Narciarskiego. – Na szczęście w końcu przestało padać, przyszedł wyż i mamy piękne słońce. Taka pogoda, według prognoz, ma się utrzymać przez cały weekend – dodaje.

Wystarczy spojrzeć na tabelę Pucharu Świata, w której Kamil Stoch, Piotr Żyła i Dawid Kubacki zajmują miejsca od drugiego do czwartego, by zrozumieć, że Polacy w sobotnim konkursie drużynowym będą jednymi z faworytów. Polacy prowadzą też w klasyfikacji Pucharu Narodów.

Bezdyskusyjnym liderem PŚ jest Japończyk Ryoyu Kobayashi. Ale i z nim można wygrać, co udowodnił w ostatnią niedzielę we włoskim Predazzo Dawid Kubacki.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej