Sprawa wydarzyła się podczas zawodów zapaśniczych w Hesji. Dwaj czeczeńscy zapaśnicy, bracia Junadi i Nażhawdi Bisultanowowie, jak również bułgarski zawodnik Sunaj Hamidow, zostali zdyskwalifikowani i wyrzuceni z turnieju, zanim rozpoczęli swoje walki. Miała je bowiem prowadzić znana niemiecka sędzia zapasów Ramona Scherer. 

Trzej zawodnicy odmówili podania jej ręki przed walką. Tłumaczyli to względami religijnymi, które zabraniają im jakiegokolwiek kontaktu fizycznego z kobietą, która nie jest ich żoną. Tymczasem w zapasach tego rodzaju kontakt to nie tylko kurtuazja i przywitanie. Sędzia ma obowiązek dotknąć dłoni zawodników, aby sprawdzić, czy są zgodne z regulaminem, to znaczy czy nie są pokryte maściami czy oliwami. Muszą być suche. Sędzia Ramona Scherer domagała się zatem tego, a gdy zapaśnicy odmawiali, otrzymali najpierw żółte, a następnie czerwone kartki.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej