Mistrzostwa będą wyjątkowe, po raz pierwszy bowiem zostaną rozegrane w czterech krajach: Francji, Belgii, Holandii i Słowenii. Grupy rozlosowano w Brukseli, a los okazał się szczęśliwy dla Polaków, którzy znaleźli się wśród drużyn z pierwszego koszyka. Rozstawieni byli gospodarze.

Biało-Czerwoni trafili na teoretycznie najsłabszego przeciwnika, czyli Holendrów, którzy ostatni duży sukces odnieśli w 1997 roku, kiedy byli najlepsi w Europie. Ostatnio coś się jednak ruszyło, bo w ubiegłorocznych mistrzostwach świata pokonali w grupie Brazylię i Francję. W drugiej fazie pokonali tylko Finlandię, a przegrali z Rosją i Włochami. Gwiazdą reprezentacji jest atakujący Nimir Abdel-Aziz z Revivre Mediolan, który w swojej karierze był też rozgrywającym.

Pozostali przeciwnicy nie powinni sprawić Polakom kłopotów, bo Estonia, Czechy, Ukraina i Czarnogóra to drużyny z europejskiej drugiej ligi. Ta ostatnia debiutuje w mistrzostwach Europy, podobnie jak Macedonia, która trafiła do grupy C. Z Estonią graliśmy podczas poprzednich mistrzostw i pokonaliśmy ją w Gdańsku 3:0.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej