Kwalifikacje przebrnęła cała sześcioosobowa drużyna Stefana Horngachera.

Najlepiej spisał się Kubacki, czwarty w klasyfikacji generalnej zakończonego kilka dni temu 67. Turnieju Czterech Skoczni. 28-latek z Nowego targu skoczył 132 m i przegrał jedynie z Kobayashim i Austriakiem Stefanem Kraftem. Do Japończyka (134,5 m) Polak stracił 4,9 pkt, a do Krafta (132) tylko 1,1 pkt.

Czytaj też: Kobayashi porzucił Porsche i dopiero wtedy przyspieszył

Całkiem dobry skok oddał również Kamil Stoch. Trzykrotny mistrz olimpijski, który nieco rozczarował na TCS (szóste miejsce), na skoczni w Val di Fiemme wylądował na 129. metrze i zajął piątą lokatę.

Nie najgorzej poradził sobie wicelider PŚ Piotr Żyła, który na początku sezonu skakał najlepiej z Biało-Czerwonych i aż pięć razy był na podium. Wszystko popsuło się jednak podczas Turnieju Czterech Skoczni. W Innsbrucku Żyła nie awansował nawet do serii finałowej. Dziś poleciał metr bliżej niż Stoch, ale ze swoją łączną notą zajął tylko 16. miejsce.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej