Upadek jednego z najbardziej zasłużonych klubów piłkarskich w Polsce przyjmujemy w nastrojach niemal apokaliptycznych, ale to krach, jakich w tym sporcie wiele. Przecież ledwie parę chwil temu w czwartoligową otchłań staczały się Widzew Łódź czy Polonia Warszawa (występowała w lidze od zawsze, w inauguracyjnym sezonie wzięła wicemistrzostwo!), które jeszcze u schyłku lat 90. zdobywały mistrzostwo kraju. Daleko stąd wskutek bankructwa zdychały też firmy utytułowane na poziomie europejskim – Glasgow Rangers oraz Napoli, czyli drużyna uszlachetniona sukcesami osiąganymi dzięki magicznym kopnięciom Diego Maradony.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej