Dariusz Wołowski: Patrzył pan już na klasyfikację generalną TCS?

Dawid Kubacki: Nie. I nie za bardzo widzę sens.

Nie ma pan zamiaru nawet na nią zerknąć?

– No, może zerknę, zresztą i tak dziennikarze mi uświadomią, jak ona wygląda. A ja już kilka lat pracuję z panią psycholog nad tym, żeby to wszystko, o czym mówicie i piszecie, było poza mną. Nie zajmuję się przewidywaniem przyszłości, spekulacjami. Zajmuję się skakaniem. Jestem skupiony na tym, żeby dobrze wykonać swoją robotę.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej