W cyklu „2018 w sporcie” piszemy o fatalnym czasie polskiej piłki i świetnym reprezentacji siatkarzy, która po złocie mundialu zostanie jeszcze wzmocniona. Zastanawiamy się też, co nas czeka w 2019 r. Wszystkie teksty przeczytacie tu.

Wyskakać wyjątkowe złoto

Mistrzostwa świata to nie jest impreza, którą polscy skoczkowie wyjątkowo lubią. Na dwóch ostatnich turniejach olimpijskich w konkursach indywidualnych wzięli trzy złote medale (Kamil Stoch), na trzech ostatnich MŚ złoto (Stoch) i brąz (Piotr Żyła). Jednocześnie rozgrywane co dwa lata mistrzostwa zamieniły się w imprezę, na której wszystko, co najlepsze, pokazuje drużyna. Z podium MŚ reprezentacja Polski nie zeszła od 2013 r., dłuższą serię mają tylko Austriacy, którzy medal w drużynówce zdobywają nieprzerwanie od 2003 r. Także dlatego drużynowy konkurs na najbliższych mistrzostwach zapowiada się tak gorąco. Polacy pojadą do Innsbrucku, by obronić tytuł w miejscu kultowym dla austriackich skoków, gdzie dwukrotnie odbywały się konkursy olimpijskie, i na skoczni, która corocznie gości Turniej Czterech Skoczni.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej