Ryoyu Kobayashi wygrał zdecydowanie. Żyłę wyprzedził dziś o prawie 10, a Stocha o 15 pkt i powiększył swoją przewagę nad Polakami w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Po siedmiu indywidualnych konkursach sezonu ma już 556 pkt, Żyła (dziś piąte podium w sezonie) ma 445, a Stoch 365.

Zawodnicy zaczęli konkurs z 20. platformy startowej i choć od początku prawie wszyscy lądowali w okolicach punktu konstrukcyjnego (125 m) Gross-Titlis-Schanze, to trudne warunki atmosferyczne - deszcz (mniejsza prędkość na rozbiegu) i wiatr (trochę z boku, trochę w plecy) - sprawiły, że żaden z pierwszych 31 skoczków nie doleciał do 130. metra.

Pierwszy właśnie taką odległość osiągnął Junshiro Kobayashi, starszy brat Ryoyu. Ale wtedy już wiatru w plecy praktycznie nie było, a skakać zaczynali zawodnicy coraz lepsi, dlatego granica 130 m przekraczana była niemal co chwilę. Markus Eisenbichler z Niemiec oraz Czech Roman Koudelka skoczyli po 135 m, a niedługo po nich Dawid Kubacki skoczył na odległość 138,5 m. Rosjanin Jewgienij Klimow skoczył 136 m, a Norweg Robert Johansson i wczorajszy zwycięzca Niemiec Karl Geiger jeszcze o metr dalej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej