Żaden kraj bałkański nigdy nie organizował podobnej imprezy – jedynie Ateny i Sarajewo organizowały igrzyska olimpijskie. Piłkarski mundial we wschodniej części Europy gościł jednak wyłącznie w Rosji, w tym roku. Kraje bałkańskie są na tyle małe i z na tyle skąpą bazą stadionów, że nie byłyby w stanie podjąć się organizacji takiej imprezy samodzielnie. Przypadek krajów Ameryki Północnej (Kanada, USA, Meksyk), które dostały szansę przeprowadzenia piłkarskich mistrzostw świata wspólnie, sprawił że wiele regionów świata ośmieliło się na podobne pomysły. Mundialu nie musi bowiem dzisiaj przeprowadzać jeden czy dwa kraje (jak w wypadku Japonii i Korei Południowej w 2002 roku), ale spora ich grupa.

Mundial 2030 w regionach?

Ameryka Południowa chce zorganizować jubileuszowy mundial w 2030 roku w trzech krajach – Urugwaju, Argentynie i Paragwaju. Miałby on w ten sposób uświetnić setną rocznicę rozegrania w małym Urugwaju pierwszych takich mistrzostw w 1930 roku. Kandydaturę zgłaszają także Wyspy Brytyjskie, przy czym Anglia nie próbuje już się ubiegać o imprezę samodzielnie, ale wespół ze Szkocją, Walią, Irlandią Północną i Irlandią, co daje razem rekordową liczbę pięciu federacji piłkarskich. Wspólną kandydaturę chcą zgłosić oba kraje koreańskie, być może przy wsparciu Chin i Japonii, wspólną ofertę na 2030 rok tworzą też kraje Maghrebu, z pokonanym w staraniach o mistrzostwa w 2026 roku Marokiem, a także Algierią i Tunezją.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej