MKOl właśnie zawiesił przygotowania do bokserskiego turnieju olimpijskiego w Tokio, gdyż nie znosi szefa światowej federacji pięściarzy (AIBA). Zarządził śledztwo przeciw AIBA i wstrzymał dopływ finansowej kroplówki. Zakazał kontaktów, sprzedaży biletów i organizowania kwalifikacji. – Nie wyobrażam sobie, by tak wielkiej dyscypliny zabrakło w igrzyskach. Byłaby to klęska boksu, pięciogwiazdkowego sportu olimpijskiego, ale i klęska MKOl – powiedział „Wyborczej” szef komisji szkolenia w AIBA Adam Kusior.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej