Argentyńczyk i Portugalczyk uciekli reszcie stawki na dystans bez precedensu w dziejach piłki nożnej. Wygrali po pięć edycji plebiscytu, wymieniając się na pozycjach lidera i wicelidera – wyjątek od reguły nastąpił tylko w 2010 roku, gdy Ronaldo jedyny raz w niesamowitym okresie spadł z podium. Messi nie spadł nigdy. Do teraz. W najnowszej opublikowanej przez „France Football” klasyfikacji zajął piąte miejsce, a Ronaldo – drugie.

Megagwiazdorów obalił 33-letni Luka Modrić, subtelny rozgrywający, który z Realem triumfował w Lidze Mistrzów, ale indywidualne zaszczyty – uzbierał ich już porządną gablotę – zawdzięcza najpewniej srebru wykutemu na mundialu przez rewelacyjną Chorwację. Był jej liderem, dopiero wtedy jego nazwisko rozbłysnęło jako poważna kandydatura do przełamania duopolu w Złotej Piłce. Argentyna i Portugalia wypadły słabiuteńko. Uciułały po jednym zwycięstwie, odpadły w 1/8 finału.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej