Malkontenci powiedzą: kluczowe były okoliczności zewnętrzne, czyli powiększenie mundialu przez FIBA i konflikt federacji z Euroligą.

Gdy liczba drużyn w MŚ wynosiła 16 lub 24, Polacy ostatni raz do turnieju kwalifikacyjnego zostali dopuszczeni w 1986 r. Później byli po prostu za słabi. Szansa na ponowny awans pojawiła się dopiero teraz – po decyzji FIBA o rozszerzeniu mistrzostw do 32 drużyn i włączeniu do nich 12 drużyn z Europy. Federacja musiała w tym celu powiększyć również europejskie eliminacje.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej