Postępowanie wszczęto cztery lata temu. Dwa miesiące po zdobyciu złotego medalu przez reprezentację Polski prowadzoną przez trenera Stéphane’a Antigę zatrzymani zostali prezes i wiceprezes PZPS – Mirosław Przedpełski (obecnie w zarządzie FIVB) i Artur P. Obaj podejrzani o przyjęcie wysokich łapówek spędzili kilka miesięcy w areszcie, a postępowanie nadal się toczy – najbliższa rozprawa 3 grudnia. Później zarzuty usłyszeli też komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej m.st. Warszawy (oskarżony o korupcję), jego zastępca (miał poświadczyć nieprawdę), a także naczelnik z tej komendy (pomocnictwo).

W poniedziałek – znów: krótko po wygranym przez Polskę mundialu – CBA kolejny raz zatrzymała Artura P., prezesa Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej, niepełniącego już funkcji w Związku. Zapukano również do Waldemara K., sędziego oraz członka zarządu PZPS, Pawła I., sędziego i koordynatora w PLPS, Krzysztofa L., wieloletniego współpracownika PZPS, oraz trójki przedsiębiorców. We wrześniu zarzuty usłyszała Ewa Gawor, dyrektor stołecznego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, podejrzana o poświadczenie nieprawdy co do zezwolenia na przeprowadzenie 30 sierpnia 2014 r. meczu otwarcia mistrzostw na Stadionie Narodowym.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej