- Zverev musi świetnie serwować, być tak mocny mentalnie jak w dwóch ostatnich meczach i grać kluczowe punkty na najwyższym poziomie - wyliczał na Twitterze komentator tenisowy i były zawodnik Dawid Olejniczak. Zaznaczył jednocześnie, że spełnienie tych warunków da świetne widowisko, a nie wygraną Niemca. Po drugiej stronie siatki stał bowiem tenisista maszyna.

Choć Zverev to piąty zawodnik rankingu ATP, w starciu z jego liderem wydawał się bez szans. W Londynie spotkali się już w grupie i tam wyraźnie lepszy Djoković pokonał go 6:4, 6:1.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej