Kiedy kończy się mecz, miliony razy widzimy, jak zawodniczka podchodzi do siedzącego na trybunach partnera, by go uściskać. Ponieważ jednak Paola Egonu pocałowała akurat byłą reprezentantkę Polski, ich zdjęcie ilustrujące intymny moment wylądowało na okładce „La Gazzetta dello Sport”.

Sławę przyniósł niespełna 20-letniej (urodziny obchodzi 18 grudnia) siatkarce czysty sport. Ma zjawiskowy talent, to w sporej mierze dzięki niej Włoszki zdobyły przed dwoma tygodniami srebro mistrzostw świata. Absolutną bohaterką była przede wszystkim w półfinale z Chinami. Zniszczyła faworyzowane rywalki niemal w pojedynkę, zdobyła 45 punktów. Pobiła rekord wszech czasów w mundialowym meczu.

Odebrała nagrodę dla najlepszej atakującej turnieju i zostałaby jej najbardziej wartościową zawodniczką, gdyby nie wynik finału – Włoszki uległy Serbkom 2:3, więc MVP obwołano Tijanę Bošković. Wcześniej rekord ustanowiła Egonu również w lidze włoskiej, zdobywając w meczu 46 punktów. Zbija tak potężnie (piłka leci z prędkością ponad 100 km/godz.), że dwukrotnie zdarzyło jej się wysyłać do szpitala trafioną zawodniczkę. W reprezentacji kraju zadebiutowała przed ukończeniem 17 lat.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej