Dariusz Wołowski: 41-letni Fin Janne Ahonen właśnie trzeci raz zakończył karierę skoczka.

Adam Małysz: Kiedy o tym usłyszałem, pomyślałem „po raz trzeci i oby ostatni”. Szkoda, bo to wielki zawodnik, a schodzi ze skoczni w chwili, gdy nikt o tym już nie chce pamiętać. Zamiast wielkiego święta jest westchnienie ulgi, które nie pasuje do tego, co osiągnął. Pięć razy wygrał Turniej Czterech Skoczni, zdobył 19 medali igrzysk i mistrzostw świata. Legenda. Jedyny błąd, jaki popełnił, to ten, że za długo nie umiał się pogodzić z upływem czasu.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej