Michałek, ciekawostka, anegdota, pomysł jakiego świat nie widział? Jak traktować próby reaktywowania skoków narciarskich w kraju, gdzie rekord kobiet ustanowiony przez Chang Xinyue (125 m) jest o 3,5 metra lepszy niż najdłuższy lot wykonany przez mężczyznę? Tian Zhandong ustanowił swój rekord podczas zawodów Pucharu Kontynentalnego w Bischofshofen w styczniu 2004 roku i nie był to przypadek. Trzy tygodnie wcześniej w Sankt Moritz zdobył pierwsze dla Chin punkty Pucharu Kontynentalnego, czyli drugiej ligi skoków narciarskich. W tych samych zawodach zapunktował też Li Yang, który w styczniu 2006 roku w Braulange wskoczył nawet na podium Pucharu Kontynentalnego. Do dziś to największy sukces chińskich skoków.

Chiński skok olimpijski

W grudniu 2004 roku Chińczycy zadebiutowali nawet w Pucharze Świata, ale w Oberstdorfie, na starcie Turnieju Czterech Skoczni, Tian Zhandong zajął 48. miejsce. Wyprzedził jednak legendarnego Niemca Martina Schmitta. Reprezentant Instytutu Wychowania Fizycznego w Jilin startował w mistrzostwach świata 2005 roku w Oberstdorfie, gdzie był 44. na dużej skoczni, a drużyna chińska nie wylądowała na dnie ani w konkursie na K-90, ani K-120. Rok później podczas igrzysk w Turynie najlepiej wypadł Li Yang (44. na normalnej skoczni), tyle Chińczycy zajęli w konkursie drużynowym ostatnie miejsce.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej