Rafał Stec, Michał Szadkowski: Masz jeszcze ochotę rozmawiać o mundialu?

Grzegorz Krychowiak: Nie. Wydaje mi się, że wszystko zostało powiedziane, wnioski wyciągnięte. To przeszłość. Musimy się skupić na tym, co przed nami, a jest wiele do zrobienia.

To opowiedz o podróżach: z francuskiego Reims do hiszpańskiej Sevilli, potem rok w Paris Saint-Germain, stamtąd do Anglii, teraz poniosło cię do Rosji, zostałeś wypożyczony do Lokomotiwu Moskwa. Pamiętasz, gdzie masz dom?

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej