Robert Lewandowski mówił w czwartek o:

Porażce z Portugalią

Zdawaliśmy sobie sprawę, że to nie będzie łatwy mecz. Graliśmy z mistrzem Europy, w dodatku próbowaliśmy nowych rozwiązań. Popełniliśmy błędy indywidualne, przy rozgrywaniu nie wszystko funkcjonowało tak, jak tego oczekiwaliśmy. Mam nadzieję, że będzie to dla nas dobra lekcja. Że wyciągniemy wnioski i już w niedzielnym spotkaniu z Włochami się poprawimy, że dużo rzeczy będzie funkcjonowało lepiej. Dziś już na boisku czuliśmy, że wiele rzeczy nie było tak, jak trzeba. Czy to dojście do przeciwnika, czy zostawienie zbyt dużo miejsca rywalom. A później musieliśmy przez to więcej biegać i te błędy naprawiać.

Współpracy z Krzysztofem Piątkiem

Dziś zagraliśmy na dwóch napastników, więc były momenty, gdy cofałem się głębiej, by dostać piłkę. Ale brało się to też z problemów przy rozegraniu, a nawet przyjęciu czy podaniu. Szukamy i próbujemy nowych rozwiązań. Patrzę optymistycznie na przyszłość. Nawet bramka na 1:0 padła po naszej współpracy. Wiedziałem, że Piątek jest za mną, zablokowałem bramkarza i Krzysiek trafił do siatki. Na pewno dla niego to fajna chwila, fajny mecz, doda mu pewności siebie. Już w jakiś sposób w tej reprezentacji zaistniał.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej