Rafał Stec: W niedzielę wygrał pan mundial, minął tydzień i rozmawiamy na towarzyskim turnieju w Wieluniu, do którego przyjechał pan ze swoim klubem, niemieckim Friedrichshafen. Nie czuje się pan wyczerpany?

Vital Heynen: Oczywiście, że się czuję. Powiedziałem to nawet po wczorajszym meczu z Jastrzębskim Węglem siatkarzom: "Słuchajcie, wasz trener jest naprawdę zmęczony, opiekujcie się nim". Trzy tygodnie mundialu wyssały ze mnie mnóstwo energii, minionej nocy po raz pierwszy od tygodni normalnie przespałem siedem godzin.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej