– Skąd wiedziałem, że przyszedł czas na nokaut? To instynkt – mówił w Londynie Anthony Joshua (22 zwycięstwa, zero porażek, 21 KO). 28-letni pięściarz zaczął boksować dopiero dekadę temu, po pięciu latach był mistrzem olimpijskim, a teraz jest już mistrzem świata wagi ciężkiej i największą gwiazdą światowego boksu. Walczy na stadionach, gdzie dopinguje go 80 tys. kibiców. Bilety na jego walki są dostępne jedynie kilka godzin. Za każdą zarabia ponad 20 mln funtów. Jest wielką gwiazdą i znakomicie się z tym czuje.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej