Nie tak miało być. Kiedy latem Portugalczyk przeprowadzał się z Madrytu do Turynu, wydawało się to związek idealny, że będzie błyszczał jak wcześniej w Realu. Początek w Serie A miał jednak trudny, na gola czekał do czwartej kolejki. To jeszcze można było jednak wyjaśnić, być może Ronaldo musiał nauczyć się Serie A.

Ale Liga Mistrzów to jego teren.

W tych elitarnych rozgrywkach żaden piłkarz nie strzelił więcej goli, więcej meczów zagrał tylko Iker Casillas (168). Z trofeum dla najlepszego klubu Europy Ronaldo cieszył się pięć razy. Częściej podnosił je tylko legendarny Francisco Gento (6).

Debiut w tych rozgrywkach w Juventusie zakończył się jednak dla 33-letniego Portugalczyka po półgodzinie. I do końca nie wiadomo, za co wówczas dostał czerwona kartkę. Czy za odepchnięcie w walce o pozycję stopera Jeisona Murillo, czy może za położenie ręki na głowie Kolumbijczyka kilka chwil później. Tak czy inaczej, wydaje się, że sędzia przesadził, wyrzucając Ronaldo z boiska.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej