Będzie tylko trudniej

Celem jest awans na Euro 2020 – powtarza Brzęczek i jego przełożeni z PZPN. Wrześniowe mecze teoretycznie powinny wyznaczyć skalę trudności w eliminacjach. Właśnie z zespołami klasy Włoch i Irlandii polscy piłkarze powinni rywalizować o dwa miejsca gwarantujące awans. Mecze w Bolonii i Wrocławiu prawdy o potencjalnych rywalach w kwalifikacjach jednak nie powiedziały. Włosi są dopiero na początku budowy reprezentacji, Irlandczycy przywieźli rezerwy (z ledwie trzema piłkarzami Premier League w jedenastce), które w Polsce uczyły się, jak mają grać, a gola strzeliły po serii błędów piłkarzy Brzęczka. Bezpiecznie można założyć, że najgroźniejsi rywale Polaków w kwalifikacjach będą jednak potrafili więcej. I że Brzęczek nigdy nie wystawi na mecz o punkty tak eksperymentalnej jedenastki.

Reprezentacja, czyli krucha konstrukcja

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej