Igrzyska odbędą się między 24 lipca a 9 sierpnia 2020 r. Organizatorzy już teraz zastanawiają się, jak rozwiązać problem letnich upałów. Poprzednie igrzyska w 1964 r. odbyły się w październiku, kiedy temperatury są niższe. Mori kategorycznie odrzucił możliwość zmiany terminu. - Umowy zostały podpisane, a my musimy przestrzegać naszych zobowiązań - powiedział.

Tokio 2020. Rząd zmieni czas?

Według pomysłu Moriego na czas igrzysk Japonia mogłaby przejść na czas letni i przesunąć zegary o godzinę do przodu. Wówczas zawody mogłyby się rozpoczynać wcześniej, kiedy temperatury są niższe. - Poprosiłem rząd, aby to rozważył. Mam nadzieję, że podejmie odważną decyzję - powiedział Mori. Były premier przypomniał, że Japonia jest jedynym krajem należącym do grupy G7, który nie zmienia czasu na letni.

Zmiana czasu spodobałaby się Amerykanom. Sieć telewizyjna NBC posiadająca prawa do transmisji igrzysk zabiega, by finały zawodów pływackich odbywały się jak najwcześniej. To pozwoliłoby Amerykanom pokazać je w porze najlepszej oglądalności. Tak było między innymi podczas igrzysk w Pekinie w 2008 r.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej