Dlaczego UEFA organizuje Ligę Narodów?

Oficjalnie – żeby zastąpić nielubiane przez selekcjonerów i piłkarzy mecze towarzyskie. Nieoficjalnie – żeby wycisnąć więcej pieniędzy od sponsorów i telewizji. Prawa do pokazywania sparingów federacje sprzedawały oddzielnie, prawa do LN zostały scentralizowane, handluje nimi UEFA. A uczestników kusi premiami. Pula nagród pierwszej edycji wynosi 76,25 mln euro. Drużyny z Dywizji A maksymalnie mogą zarobić 7,5 mln euro (minimalnie – 1,5 mln), z Dywizji B – 2 mln, C – 1,5 mln, D – 1 mln. Premie nie są zatem tak wysokie jak na mistrzostwach Europy (za ćwierćfinał Euro 2016 Polska dostała 14,5 mln euro), ale biorąc pod uwagę, że budżet PZPN na 2018 r. to ok. 50 mln euro, to wciąż duże pieniądze.

Jak UEFA podzieliła reprezentacje w Lidze Narodów?

55 drużyn zostało podzielonych na cztery dywizje. W A i B wystąpi po 12 zespołów (podzielonych na trzyzespołowe grupy), w C – 15 (jedna trzyzespołowa, trzy czterozespołowe), w D – 16 (cztery czterozespołowe). O tym, w której dywizji wystąpi zespół, zdecydował ranking UEFA (nie mylić z rankingiem FIFA) powstały na podstawie wyników eliminacji i mundialu 2014, eliminacji i Euro 2016 oraz eliminacji mundialu 2018. Polska wylądowała w grupie 3. Dywizji A, razem z Włochami i Portugalią.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej