Faworyci znów są mocni. Co prawda Andy Murray i Stan Wawrinka nie doszli do siebie po kontuzjach i szybko wyjechali z Nowego Jorku, ale pozostali tenisowi dominatorzy przeszli pierwszy tydzień bez szwanku. Novak Djoković i Rafael Nadal stracili po dwa sety, Roger Federer i Juan Martin del Potro ani jednego. Nawet rozstawionym rywalom trudno nawiązać z nimi walkę. Djoković do zera pokonał Richarda Gasqueta, a Federer utalentowanego, ale wciąż niedojrzałego Nicka Kyrgiosa.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej