Realia Manchesteru United, który w poniedziałek przegrał z Tottenhamem 0:3 i osunął się na 13. miejsce w lidze angielskiej, ładnie ilustrują słowa Eda Woodwarda wygłoszone miesiąc po zakupie Paula Pogby, najdroższego piłkarza w dziejach klubu.

Wiceprezes oznajmił wówczas inwestorom, że informacje o zdanych przez piłkarza testach medycznych wygenerowały największy w historii ruch na stronie internetowej drużyny oraz największe w historii zainteresowanie pojedynczym wpisem na Twitterze, że na Facebooku doniesienie okazało się najpopularniejszym w historii postem dotyczącym piłkarskiego transferu, popularniejszym niż transfery Neymara i Garetha Bale’a razem wzięte. Że na Instagramie news zebrał największą w historii liczbę lajków. „Pogba pobił wszystkie rekordy w branży” – podsumował przed dwoma laty wniebowzięty Woodward, który zarządza klubem w imieniu amerykańskich pracodawców Avrama i Joela Glazerów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej