Niedziela 12 sierpnia, Berlin. Włodarczyk po raz czwarty z rzędu została mistrzynią Europy w rzucie młotem. Nie zbliżyła się do własnego rekordu świata (82,98 m z 2016 r.), ale wynik 78,94 m i tak był najlepszy w historii ME. A rywalki jak zwykle zdeklasowała – srebrną medalistkę Francuzkę Alexandrę Tavernier wyprzedziła o ponad cztery metry.

Złoto zadedykowała zmarłej półtora miesiąca wcześniej Irenie Szewińskiej. Choć uprawiały skrajnie różne konkurencje – sprint i rzut młotem – w plebiscycie na polską lekkoatletkę wszech czasów nie miałyby konkurentek.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej