Drugiej takiej ligi nie ma. Mocnej ligi, rzecz jasna – na Białorusi BATE Borysów zmierza właśnie po 13 mistrzostwo z rzędu, a Bayern uzbierał dopiero sześć. Tak czy inaczej, Bundesliga od lat uchodzi za rozstrzygniętą jeszcze przed pierwszą kolejką, rok w rok rywale, eksperci i kibice tytuł z góry przyznają Bawarczykom. Niedawno dyrektor sportowy VfB Stuttgart Michael Reschke poszedł dalej, zapowiedział, że hegemonia Bayernu nie skończy się ani w tym, ani w kolejnym, ani w jeszcze następnym sezonie.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej