Otwarcie zmodernizowanego Stadionu Śląskiego podziałało jak magnes i ściągnęło wszystkie najmocniejsze marki polskiej lekkoatletyki. W czerwcu odbył się tam Memoriał Kusocińskiego, teraz – zawody poświęcone pamięci zmarłej w 2009 r. Kamili Skolimowskiej, złotej medalistki igrzysk w Sydney w rzucie młotem.

Ze stolicy na Śląsk

W Warszawie mityng nie mógł znaleźć swojego miejsca. Pierwszą edycję stworzono spontanicznie na zapuszczonym boisku Skry, kolejne trzy gościł kameralny stadion Orła. Od 2014 r. zawody rozgrywano na Narodowym, co przyciągnęło więcej widzów, ale mocno ograniczało dalszy rozwój. Najpopularniejszy polski stadion nie ma bieżni, więc najdłuższym dystansem było 110 m ppł, rozgrywane na specjalnie rozkładanej prostej. Do Warszawy przyjechał nawet Usain Bolt, ale większość gwiazd stanowili co roku miotacze i skoczkowie. – Po przeprowadzce na Stadion Śląski widzowie zobaczą czołowych biegaczy świata – mówił dyrektor imprezy Marcin Rosengarten w październiku zeszłego roku.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej