Portugalczyk był oskarżony o cztery oszustwa podatkowe popełnione w latach 2011-14. Urzędnicy wyliczyli, że były piłkarz Realu Madryt oszukał skarb państwa łącznie na kwotę 14,8 mln euro. Składają się na nią 1,39 mln euro w 2011 r., 1,66 mln w 2012 r., 3,20 mln w 2013 i 8,5 mln w 2014 r. Dodając do tego odsetki, piłkarz winny jest blisko 24,5 mln.

Według źródeł największej hiszpańskiej agencji informacyjnej EFE umowa pomiędzy piłkarzem i jego prawnikiem a urzędem podatkowym zakłada obniżenie kwoty o 5,7 mln euro. Dlatego zapłaci 18,8 mln euro oraz koszty postępowania.

Warunki porozumienia, które zaakceptował urząd skarbowy, zostały ustalone 15 czerwca przez Ronaldo i prawnika agencji podatkowej. W ramach umowy Portugalczyk, który tego lata zamienił Madryt na Turyn i podpisał kontrakt z Juventusem, przyznał się do popełnienia czterech przestępstw skarbowych (po jednym w latach 2011-14), przyjął karę dwóch lat pozbawienia wolności (sześć miesięcy za każde z przewinień) oraz zobowiązał się do zapłaty 18,8 mln euro.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej