Rafał Stec, Michał Szadkowski: Podstawowym ustawieniem kadry będzie 4-2-3-1. Taki system najczęściej stosowała pana Wisła Płock, gdzie grą kierował Semir Štilić. Ono najbardziej panu odpowiada, z rozgrywającym jako centralną postacią?

Jerzy Brzęczek: To ustawienie czuję najlepiej i myślę, że mamy zawodników, którzy do niego pasują. Popracujemy, by rozumieli i czuli, jak rozegrać piłkę. Na tym będziemy się koncentrować. To moje przemyślenia, treningi i mecze zweryfikują to, co sobie dziś wyobrażam.

Fundamentalną postacią drużyny będzie Zieliński?

– Kiedy pierwszy raz zobaczyłem Piotrka, powiedziałem, że ma to coś. Umiejętności, by wykonywać niekonwencjonalne podania, i predyspozycje, by grać na tej pozycji. Ale musimy popracować nad mentalnością, charakterem, będziemy rozwijać go nie tylko sportowo. Kreatywność nie wystarczy, musi pokazać więcej osobowości. Dobrze, że jest skromny, ale jest też skryty, może nawet za spokojny. Jeśli zrobi kolejny krok, da nam mnóstwo radości i pożytku. Jednak to nie oznacza, że Piotrek jest jedynym kandydatem do gry na tej pozycji.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej