We wtorek Boniek ogłosił, że 30 lipca Nawałka przestanie być trenerem reprezentacji Polski. Nowego selekcjonera prezes PZPN przedstawi za ok. dwa tygodnie. Jego zadaniem będzie awans na rozgrywane na całym kontynencie mistrzostwa Europy w 2020 r. Żeby ten cel zrealizować, Boniek musi znaleźć szkoleniowca, który:

Porozumie się z Robertem Lewandowskim

Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że awansów na mistrzostwa świata i Europy oraz ćwierćfinału Euro 2016 by nie było, gdyby Nawałka nie odzyskał dla reprezentacji Roberta Lewandowskiego. W przegranych eliminacjach mundialu 2014 najlepszy polski piłkarz strzelił tylko trzy gole (dwa z San Marino), był wygwizdywany na Stadionie Narodowym. Nawałka zrobił dużo, by Lewandowski poczuł się w reprezentacji jak najlepiej. Wybrał taktykę z dwoma napastnikami, by liderowi pomagał Arkadiusz Milik, mianował gwiazdę Bundesligi kapitanem. I w zamian dostał 37 goli w 40 meczach. Choć Lewandowski w sierpniu skończy 30 lat, pozostanie jedynym piłkarzem reprezentacji, który samodzielnie potrafi rozstrzygnąć mecz, trudno sobie wyobrazić, by przed Euro 2020 jakikolwiek polski gracz wypracował sobie lepszą markę od niego. Dlatego sukces nowego selekcjonera może zależeć także od tego, czy porozumie się z Lewandowskim.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej