W drużynie, która pokonała Polskę, widzę najbardziej niesprawiedliwie potraktowanego uczestnika mundialu. Została wyeliminowana wskutek niższej od Japonii pozycji w klasyfikacji fair play – ustalanie kolejności w tabeli według liczby uzbieranych żółtych i czerwonych kartek uważam za o tyle ryzykowne, że na boisku czasami padasz ofiarą okoliczności, stanowczo reagując na ostrą grę przeciwnika albo trafiając na łagodniejszego bądź surowszego sędziego; znacznie bardziej w duchu sportu byłoby choćby nagradzanie wyższej liczby wykonywanych rzutów rożnych.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej