Na środowej konferencji prasowej Zbigniew Boniek mówił o:

Porażce z Senegalem

Uznaliśmy, że naszym obowiązkiem jest spotkanie z mediami. Inaczej wyobrażaliśmy sobie początek mundialu. Mecz z Senegalem był klasycznym spotkaniem na 0:0. To my spowodowaliśmy, że rywale strzelili dwa gole. Byli silni, wysocy, długo rozgrywali piłkę, wykorzystali nasze błędy. Doceniam klasę rywala, ale nie da się powiedzieć, by Senegal zagrał znakomity mecz. Gdybyśmy dostali takie prezenty, moglibyśmy zdobyć trzy punkty.

We wtorek zawiedliśmy wszyscy razem, ale nie chcemy stąd wyjeżdżać, nie pokazując tego, na co nas stać. A stać nas na wyjście z grupy.

Taktyce

Każdy trener jest przekonany, że wybrał najlepszą możliwą taktykę. Czasami jednak boisko to weryfikuje. Nie zagraliśmy dobrze, ale taktyka to tylko jeden z elementów – byliśmy zamuleni, nie wychodziło nam to, co zazwyczaj nam wychodzi. W piłce najważniejsza jest głowa i przygotowanie fizyczne, dopiero później dochodzi do tego taktyka. Mecz z Senegalem nam nie wyszedł, ale nie szukamy winnych. Po porażkach jesteśmy wszyscy razem, zdajemy sobie sprawę z krytyki, przyjmujemy ją i szukamy rozwiązań.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej