Czego dowiedzieliśmy się o drużynie Adama Nawałki po sześciu sparingach, w tym ostatnim z Litwą wygranym 4:0?

Mundial inny niż Euro

Wnioskując z samych wyników, przed Euro 2016 Polska była w zdecydowanie lepszej formie niż dziś. Wówczas wygrała cztery sparingi, po jednym zremisowała i przegrała, wypracowała bilans bramkowy 14:5. Teraz po zakończeniu eliminacji wygrała dwa, po dwa zremisowała i przegrała, strzeliła dziewięć bramek, straciła sześć. Różnica polega na tym, że dwa lata temu Adam Nawałka udoskonalał ustawienie 4-4-2 (z drobnymi modyfikacjami), niemal nie eksperymentował. Teraz we wszystkich sparingach testował system z trójką obrońców i w każdym (!) zmieniał jej skład. Zależało mu bowiem, by jego zespół był bardziej elastyczny taktycznie, potrafił zmienić ustawienie w trakcie meczu. Na zgrupowaniu w Arłamowie selekcjoner poświęcał dużo czasu na ćwiczenia przejścia z jednego systemu do drugiego. Mówiąc inaczej, Nawałka uznał, że jego zespół potrzebuje czegoś innego niż przed Euro. Wtedy wyniki w sparingach były istotne, bo budowały pewność siebie, teraz ważniejsze było to, by wysłać do Rosji zespół bardziej wszechstronny.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej