Dla fuchy kombinował z wytrwałością znaną nam z telewizora – nie odmawia nikomu, wypowiada się w mediach na każdy możliwy temat, z ekranu do tego stopnia nie znika, że właściwie nie wiadomo, jak znajduje jeszcze czas, by od ćwierćwiecza przeskakiwać z partii do partii. Idealnie wpisuje się w słowa Wojciecha Mojzesowicza, który w osławionym nagraniu ukrytą kamerą negocjacji politycznych tak mówił Renacie Beger o parciu na stołki piłkarskiego trenera Janusza Wójcika, wówczas kolegi Czarneckiego z Samoobrony: „Jest skłonny, jemu odpowiada wszystko”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej