Podsumowanie kolejnych dni igrzysk: pierwszy, drugi, trzeci, czwarty, piąty, szósty, siódmy, ósmy, dziewiąty, dziesiąty, jedenasty, dwunasty, trzynasty i czternasty

Snowboard. Jak Ester Ledecká przeszła do historii

To najlepsze historia zawodów w Pjongczangu, jedna z najlepszych w dziejach igrzysk. Przed zapaleniem znicza nikt nie wpadłby na to, że największą gwiazdą w Korei Południowej będzie 22-letnia zawodniczka z Pragi. A ona najpierw zdobyła złoto w narciarstwie alpejskim, a w sobotę – w snowboardzie.

Biegi narciarskie. Norwegom coś się nie udało

Na złoto w Pjongczangu Finowie musieli czekać aż do przedostatniego dnia igrzysk. Dopiero w sobotę pierwszy na metę biegu na 50 km wpadł Iivo Niskanen. Wcześniej Finlandia cieszyła się w Korei z czterech brązowych medali. Sukces Niskanena jest niespodziewany, bo Finowie w tej konkurencji nie zdobyli złota od 58 lat. Jeszcze większą niespodzianką jest to, że na podium nie zmieścili się rewelacyjni w Pjongczangu Norwegowie (srebro i brąz wzięli Rosjanie) – najlepszy Martin Johnsrud Sundby był dopiero piąty.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej