Polacy bez medalu na skoczni normalnej

Dariusz Wołowski: Co pan poczuł, gdy w niedzielę rano okazało się, że z powodu wiatru przełożono o kilka dni zjazd alpejczyków, zawody w snowboardzie i trening dwuboistów? A dzień wcześniej konkurs skoków na normalnej skoczni ciągnięto do końca na siłę, mimo iż wiatr ma większy wpływ na wyniki skoczków niż na przykład alpejczyków.

Stefan Horngacher: Pomyślałem sobie: „Wow, jacy inteligentni faceci” (śmiech). Szkoda, wielka szkoda.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej