Dariusz Wołowski: Spełnił się dziś najgorszy ze scenariuszy. Dwaj Polacy liderami po pierwszej serii, a potem spadek poza podium. W konkursie tak loteryjnym przez wiatr, że może trzeba było go przerwać.

Pjongczang 2018. Polacy bez medalu na skoczni normalnej

Adam Małysz: Trzeba było. Do pierwszych treningów na dużej skoczni zostawały trzy dni. Był czas, by ten konkurs rozegrać innego dnia. Nie rozumiem, dlaczego ciągnięto te zawody na siłę. Bo to konkurs olimpijski? Właśnie dlatego należało go przerwać.

Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej